Follow me

Jowita Budnik jako SUPERMENKA
Styczeń 9, 2018|TEATR

Jowita Budnik jako SUPERMENKA

Po 21.latach  Jowita Budnik wraca do teatru. W spektaklu Supermenka w reż. Jerzego Gudejki zabiera nas w emocjonalną podróż do swego wnętrza. Utrata pracy, brak miłości, pieniędzy czy może wydarzyć się coś jeszcze gorszego? A może wszystkie te zbiegi okoliczności czemuś służą? Jak poradzić sobie ze sobą i z rzeczywistością? Gdzie szukać ukojenia? Po obejrzeniu spektaklu pojawia się mnóstwo pytań, które warto sobie zadać samemu. Supermenka – kobieta do zadań specjalnych, tych życiowych polecam wszystkim, nie tylko kobietom.

no coments
tęskno
Listopad 5, 2017|MUZYKA

tęskno

Dwie dziewczyny, Hania Rani i Joanna Longić, postanowiły połączyć siły i stworzyły projekt muzyczny o tajemniczej nazwie  „tęskno”. Nieoczywiste teksty i wokal Joanny w połączeniu z aranżacjami muzycznymi Hani Rani zabierają nas w odległe światy pełne wrażliwości, piękna i ulotnej energii. Każdy koncert zespołu „tęskno” jest niekończącą się podróżą wgłąb nas samych.  Piękne przeżycia towarzyszą długo po ostatnim scenicznym brzmieniu. Można się zatracić. Czekam na ich płytę z niecierpliwością.

no coments
Mela Muter
Październik 22, 2017|WYSTAWA

Mela Muter

Mela Muter  uchodzi za jedną z ważniejszych artystek XX wieku. Jej prace znajdują się głównie w kolekcjach prywatnych zagranicą. Artystka silnie związana z École de Paris  tworzyła portrety, pejzaże w których można doszukać się silnych inspiracji mistrzów tamtego czasu.  Mela Muter w  swoim malarstwie figuratywnym wykazywała  różne tendencje artystyczne.

Wystawę prezentującą prace  artystki można oglądać w Cosmopolitan, na 42.piętrze do 28. października.

 

no coments
BOVSKA
Maj 12, 2017|MUZYKA

BOVSKA

Bovska  idzie jak burza. W ubiegłym roku pojawił się album „Kaktus”, który zawładnął naszym umysłem tak bardzo, że nie mogliśmy doczekać się nowego krążka. W tym roku pojawił się kolejny album o ostrym tytule „Pysk”. U nas Bovska krótko w cyklu : Kilka nieoczywistych pytań:)

 

no coments
ATELIER HOŻA
Kwiecień 23, 2017|MIEJSCE

ATELIER HOŻA

Cztery osobowości ze świata mody w jednym miejscu – tak w dużym skrócie można określić Atelier Hoża – nowe miejsce na warszawskim szlaku mody. To tutaj nowego znaczenia nabiera styl, elegancja, piękno. Krawiectwo na światowym najwyższym poziomie, niebanalne torby o wyrafinowanych kształtach a także, ciepła wręcz rodzinna atmosfera sprawią, że poszukiwanie własnego stylu może stać się ekscytującą, niekończącą się podróżą.

Każdy – i chyba nie jest to nadużycie – chce wyglądać pięknie. Przeglądamy tony ubrań, przemierzamy kilometry w poszukiwaniu wyjątkowości. Zmęczeni sieciówkami, dzięki którym staliśmy  się jedną wielką hiszpańska rodziną , doprowadzeni jesteśmy do stanu, w którym bylejakość, jednolitość i przeciętność gra pierwsze skrzypce.  Pędzimy gdzieś nieustannie, bo podobno takie mamy czasy –jednak czy na pewno? Czy podążanie za tłumem to dobry kierunek?  Czy nie warto zwolnić, rozejrzeć się dookoła  i wyciągnąć wnioski?

Każdy z nas jest przecież indywidualistą i każdy z nas – świadomie lub nie – stara się ten fakt podkreślić. Wykonujemy rozmaite zawody, mamy nietuzinkowe hobby, odwiedzamy specyficzne miejsca – a  wszystko po to by nadać naszej egzystencji jakiś smak. Manifestowanie swojej wyjątkowości poprzez strój  może nadać trochę pikanterii naszemu być tu i teraz. Nie bez powodu przecież słyszymy – jak Cię widzą tak Cię piszą. I chociaż wydaje się to bardzo proste w wykonaniu to efekt nie zawsze bywa smaczny.

Jak szukać żeby znaleźć, co to znaczy dobrze wyglądać rozmawiam z twórcami Atelier Hoża: Agnieszką Suchocką artystką/rzemieślnik, Markiem Tadeuszem Markowskim – londyńskim krawcem, Piotrem Kamińskim – warszawskim  krawcem z ponad 20-letnim stażem, Joanną Kruczek – projektantką toreb i galanterii skórzanej, Moniką Reszczyk – doradcą klienta w atelier.

witryna

 

 

W Warszawie znajduje się dużo butików, sklepów  z modą . Wy postanowiliście otworzyć atelier. Miejsce, w którym klienci będą mogli przyglądać się pracy  rzemieślniczej. Za sprawą Waszego dobrego rzemiosła, kunsztu i poświęconego czasu  chcecie udowodnić, że każdy projekt, który tu powstaje jest wyjątkowy i warto Was odwiedzić?

Piotr Kamiński: Tak to prawda. Nazwa atelier ma podkreślić, że nasze  produkty są wykonywane przy użyciu naszych rąk. To jest bardzo istotne w naszej pracy – rzemieślnika. Zwracamy przede wszystkim uwagę na proces tworzenia ubrań. Nie dzieje się to tak jak w sklepie czy butiku, w których to kupujemy rzecz od razu. W Atelier Hoża jest inaczej. My myślimy holistycznie o całym spectrum sprzedażowym produktu. Począwszy od wyboru projektu, odpowiednich  tkanin naturalnych , a skończywszy na tzw. doradztwie, stylizacji. Warto zwrócić uwagę, że nie zawsze moda idzie w parze z tym, co klient sobie zamarzy. Dobry krawiec nie może zrobić wszystkiego co chce klient . I nie chodzi tu o to, że nie potrafi tego wykonać ale o to, że  nie każdy strój, fason czy kolor jest odpowiedni dla wszystkich. O tym ludzie bardzo często zapominają. I my chcemy o tym o tym również przypominać.

Marek T. Markowski: Od lat mam stałych klientów z Polski, którzy przyjeżdżają do mojej pracowni w Londynie.To przede wszystkim z myślą o nich chciałem stworzyć to miejsce ale też oczywiście z myślą o nowych klientach . W Polsce dziś niewielu krawców zajmuje się krawiectwem bespoke. Szycie to stara ,tradycyjna metoda. To nie tylko ręczne uszycie garnituru na miarę ,to wieloletnia przyjaźń z klientem, który później przyprowadza swojego syna po pierwszy garnitur. Lata pracy w Londynie nauczyły mnie też tego, że to jakość twojej pracy i podejście do klienta sprawiają, że ktoś wybiera właśnie Twoje usługi. Na londyńskim Savile Row mamy do wyboru kilkudziesięciu  krawców i każdy ma swoich klientów .W ATELIER HOŻA jest nas troje (  AGNIESZKA SUCHOCKA, MAREK MARKOWSKI, PIOTR KAMIŃSKI ) Każdy ma swój, styl, swoje metody. To do klienta należy wybór komu zdecyduje się zaufać. To nasze małe Savile Row.

Oprócz mody męskiej w atelier kobiety również odnajdą swoją przestrzeń?

Agnieszka Suchocka: Zajmuję się modą damską od bardzo dawna i widzę jak na przestrzeni lat ta moda się zmienia. Jak kobiety  zatracają swoją  kobiecość, delikatność, piękność w w świecie zdominowanym jeansem i t-shirt’em.  Chcę pokazać kobietom, że można czuć się wygodnie i modnie  również w sukience, spódnicy czy w stylowych spodniach. Kocham kolory i chciałabym aby kobiety również je pokochały. Moje projekty skierowane są na pewno do kobiet odważnych, eleganckich i mających swój charakter. Postanowiłam otworzyć atelier bo uważam, że nie ma takiego miejsca w Warszawie, w którym rzemiosło będzie na tak wysokim poziomie.

17807152_406454716380907_1868073876_n

Oprócz garniturów i kobiecych kolekcji w Atelier Hoża znajdują się  również torebki autorstwa Joanny Kruczek. Skąd pomysł na taką  rzemieślniczą kooperację?

 Joanna Kruczek: Do tej pory omijałam Warszawę. Mam 10 punktów sprzedażowych w całej Polsce, dodatkowo  prowadzę sprzedaż online. Gdy pojawiła się propozycja współpracy  z kolegami rzemieślnikami uznałam , że to dobra okazja by  klienci mogli spotkać się ze mną bezpośrednio. Podobnie jak Marek uważam, że możliwość spotkania się ze swoimi klientami jest bardzo ważnym elementem filozofii pracy rzemieślnika.

Dla kogo jest Atelier Hoża?

Monika Reszczyk: Chcemy bo odwiedzali nas przede wszystkim świadomi klienci. W obliczu olbrzymiej ilości sklepów sieciowych, tzw fast fashion, Atelier Hoża będzie alternatywą. Nazywam to slow fashion – świadomy swoich potrzeb klient i trzech rzemieślników, którzy są w stanie zaspokoić ich rozmaite, najbardziej  wysublimowane gusta. Wszystko oczywiście w wyjątkowej atmosferze opartej na zaufaniu. Chcemy pokazać, że  będąc w Warszawie można wyglądać naprawdę światowo. I nie są to czcze przechwałki. W atelier pracuje Marek Tadeusz Markowski który rzemiosło ćwiczył w Londynie, w jednej z najlepszych pracowni krawieckich. W jego garnitury ubrany jest James Bond w Muzeum Figur Woskowych,  a z kolei  torby Joasi  stają się hitem na rynkach zagranicznych m.in w Indiach, USA czy Japonii.

Skoro mowa o torebkach widzę modele m.in w kształcie serca, klepsydry, są wykonane ze skór i nie tylko, dekorowane kamieniami szlachetnymi, ręcznie malowane. Odnoszę wrażenie, że torebka może znaczyć coś więcej niż dodatek do stroju.

Joanna Kruczek: Torebka i buty są tymi elementami garderoby, za sprawą których – każda stylizacja nawet najbardziej zachowawcza – zyska inną interpretację. Dzięki niej możemy wyglądać bardziej modowo, szykownie czy klasycznie. Ważne jest to, by torebka szła w parze z naszym indywidualnym stylem. I tego powinniśmy przestrzegać dokonując zakupu. Ważne też jest to, czy torebka w danej stylizacji ma być elementem neutralnym, czy też  gra pierwsze skrzypce i o tym wszystkim rozmawiam ze swoimi klientkami.

Mam wrażenie, że Atelier Hoża to swoista mekka wiedzy o stylu, którą podkreślacie za sprawą wyjątkowych projektów. Nienaganna jakość w Atelier Hoża to Wasze motto?

Joanna Kruczek: Jak najbardziej. Jakość to przede wszystkim firma rzetelna, o nienagannej reputacji. Bo to  dzięki niej buduje się zaufanie, zresztą niezwykle ważne w biznesie. Mam nadzieję, że klienci odnajdą je w naszym Atelier Hoża i będą nas stale odwiedzać i polecać znajomym.

logoatelierhoza

Atelier Hoża , ul. Hoża 5/7

no coments
5 / 53
1 2 3 4 11
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
    Kategorie